Rekrutacja na telefonie: Element jest już mobilny dzięki AI

27 maja 2026

Wprowadzenie

Rekruterzy i hiring managerowie mogą od dziś prowadzić proces rekrutacyjny z telefonu. Nowe, mobilne widoki Elementu są już na produkcji: dashboard z liczbą kandydatów na poszczególnych etapach, lista projektów, wyszukiwarka kandydatów oraz karta kandydata, z której jednym kciukiem przesuniesz go do kolejnego etapu, odrzucisz, dodasz notatkę albo wyślesz wiadomość. Pod tym wygodnym ekranem siedzi około 15 000 linii kodu, które AI wygenerowało w pięć tygodni, a ja nie jestem programistą.

To kolejny rozdział po integracji Elementu z LinkedIn, którą uruchomiłem na początku maja. Cała seria zaczęła się we wrześniu 2025 od tezy, którą sam powtarzam klientom na warsztatach: osoba bez wykształcenia inżynierskiego potrafi budować poważne rzeczy razem z modelem językowym, o ile trzyma się dyscypliny. Tym razem testem była mobilna wersja naszego systemu ATS.

Co realnie zmienia się dla rekrutera i hiring managera

Rekrutacja nie zawsze toczy się przy biurku, czasem dzieje się na rozmowie w sali konferencyjnej, na targach pracy, w drodze do klienta albo w kwadransie między spotkaniami. W takich momentach laptop zostaje w torbie, a decyzja czeka. Mobilne widoki zamykają tę lukę, bo cały bieżący stan procesu mieści się teraz na ekranie telefonu.

Dashboard pokazuje, ilu kandydatów utknęło na etapie powyżej pięciu dni, więc od razu widać, gdzie proces się zatyka. Lista projektów segreguje rekrutacje na aktywne, wstrzymane i archiwalne wraz z liczbą kandydatów w każdym. Wyszukiwarka kandydatów podaje stanowisko, etap i liczbę dni na etapie, a karta pojedynczego kandydata zbiera kontakt, dokumenty, notatki i historię działań w jednym miejscu.

Najważniejsza jest dolna belka akcji na karcie kandydata. Hiring manager, który dostał link do profilu, ocenia kandydata, zmienia etap, odrzuca, zostawia notatkę albo wysyła wiadomość bez logowania się do panelu na komputerze. To realnie skraca czas reakcji, a w rekrutacji czas reakcji często decyduje o tym, czy dobry kandydat przyjmie ofertę, zanim zrobi to konkurencja.

15 000 linii kodu w pięć tygodni i 16 pull requestów

Projekt zamknął się w pięciu tygodniach mojej pracy z Claude Code, 15 000 linii kodu i 16 pull requestach, czyli paczkach zmian zgłaszanych do wspólnego repozytorium. Kod jest na produkcji i na razie nie wywołał większych problemów.

Jedna decyzja architektoniczna obniżyła ryzyko bardziej niż cokolwiek innego: zmiany są czysto frontendowe. Backendu, czyli logiki, która przechowuje dane i pilnuje reguł procesu, nie trzeba było w ogóle dotykać. Mobilne widoki korzystają z tych samych danych i tych samych zasad co wersja na komputer, więc nie dało się przy okazji popsuć rdzenia systemu. Gdyby coś poszło nie tak, awaria ograniczała się do warstwy wyświetlania.

Co poszło nie tak

Dwa błędy wzięły się wprost z tego, że nie jestem programistą. Oba udało się odkręcić tego samego dnia, w którym się pojawiły, i oba czegoś mnie nauczyły.

Pierwszy problem: jeden merge na 6 000 linii i rollback tego samego dnia

Wrzuciłem na produkcję około 6 000 linii jednym scaleniem. Doświadczony inżynier nigdy by tego nie zrobił, bo tak duża zmiana naraz jest praktycznie nie do przejrzenia i trudno przy niej wskazać, co dokładnie zawiodło, gdy coś się posypie. Rollback, czyli wycofanie zmiany, zrobiłem tego samego dnia. Trzeba było cofnąć całość, poukładać ją na mniejsze części i wprowadzić tę samą funkcję ponownie, tym razem etapami. Lekcja jest prosta: małe pull requesty to nie biurokracja, tylko bezpiecznik.

Drugi problem: AI napisało własny service worker zamiast użyć gotowca

Mobilny Element działa jako aplikacja webowa, którą można dodać do ekranu głównego telefonu i otworzyć jak natywną apkę. Odpowiada za to service worker, czyli komponent zarządzający pamięcią podręczną i działaniem aplikacji. Nie dopilnowałem briefu i model napisał takiego service workera od zera, zamiast skorzystać z oficjalnej biblioteki Angulara, która robi dokładnie to samo i jest sprawdzona w tysiącach wdrożeń. Własną implementację usunąłem i wróciłem na oficjalną bibliotekę. Reguła, którą zapamiętałem: jeśli dla danego problemu istnieje dojrzała biblioteka, AI ma jej użyć, a nie wymyślać własną wersję.

Co z tego wynika dla zespołów bez własnego działu IT

Granica między pomysłem a wdrożeniem przesuwa się szybciej, niż wiele firm zdążyło zauważyć. Funkcję, która jeszcze rok temu wymagała backlogu, estymaty i sprintu, dziś potrafi dowieźć osoba zarządzająca produktem, jeśli pracuje z modelem językowym świadomie. Świadomie znaczy w małych krokach, z testowaniem na produkcji dopiero po przeglądzie i z szacunkiem dla gotowych, sprawdzonych narzędzi. Ale przede wszystkim znaczy: nie w pojedynkę.

Tego kodu nie wypuściłbym na produkcję bez zespołu deweloperów, który robi code review. To oni, dzięki znajomości całej aplikacji, wyłapują dwa rodzaje błędów, których sam bym nie zobaczył. Pierwszy to błędy w planowaniu, czyli złe założenia co do tego, jak nowa funkcja ma się wpiąć w resztę systemu. Drugi to błędy w implementacji, czyli miejsca, w których model napisał coś technicznie nie tak. Obie moje wpadki z tego projektu, merge na 6 000 linii i własny service worker, wyszły właśnie w przeglądzie kodu.

Dlatego jak zawsze dziękuję zespołowi deweloperów, z którym współpracuję. Pilnują, żebym nie zrobił krzywdy sobie ani nikomu innemu, a ich przeglądy są powodem, dla którego mogę nazywać vibe coding dyscypliną, a nie hazardem.

Kilka pytań i odpowiedzi:

Czy Element ma aplikację mobilną do pobrania ze sklepu?

Nie musisz nic pobierać ze sklepu. Mobilny Element to aplikacja webowa, którą otwierasz w przeglądarce telefonu, a w razie potrzeby dodajesz do ekranu głównego i uruchamiasz jak zwykłą apkę.

Czy mobilne widoki działają tak samo jak wersja na komputerze?

Korzystają z tego samego backendu i tych samych reguł procesu, więc dane są spójne. Na telefonie dostajesz widoki dopasowane do mniejszego ekranu i najczęstszych akcji: zmiana etapu, ocena, notatka, wiadomość.

Czy AI naprawdę napisało cały kod?

Kod wygenerował model językowy w trybie vibe codingu, pod moim kierunkiem i pod przeglądem zespołu deweloperów. Moją rolą było prowadzenie projektu, decyzje architektoniczne i wyłapywanie błędów, a nie ręczne pisanie linijek.

Otwórz Element na telefonie i przejdź przez aktualne rekrutacje z poziomu dashboardu. Jeśli interesuje cię, jak powstają takie funkcje bez etatowego zespołu inżynierów, zajrzyj do wcześniejszych wpisów z serii o vibe codingu.

Najczęściej czytane:

  1. Darmowe ogłoszenia o pracę i największa lista źródeł kandydatów – największa w Polsce lista bezpłatnych i płatnych źródeł kandydatów
  2. Praca w HR – najnowsze oferty pracy i aktualne średnie wynagrodzenia w branży HR
  3. Akademia Rekrutacji – zbiór wiedzy na temat rekrutacji oraz raporty z rynku pracy.
  4. Gowork – jak reagować na negatywne opinie o pracodawcach – Kompleksowy poradnik dla pracodawców.
  5. Jak napisać CV i profil LinkedIn – kompleksowy poradnik tworzenia CV i profilów LinkedIn
  6. RODO w rekrutacji – sourcing, direct search, ogłoszenia. Wszystko co musisz wiedzieć – kompleksowy poradnik RODO w rekrutacji z naciskiem na działania typu direct search / sourcing.
  7. Wszystko o systemach ATS – poradnik wyboru systemu rekrutacyjnego
  8. Umowy przedwstępne i listy intencyjne w procesach rekrutacyjnych – wszystko, co musisz wiedzieć o prawnych zabezpieczeniach zobowiązania do zatrudnienia.
Picture of Maciej Michalewski

Maciej Michalewski

Founder & CEO @ Element

Nasze artykuły przeczytasz także na Medium, LinkedIn, Substack, Reddit

Ostatnie wpisy: