Otrzymujesz email od AI zamiast od człowieka - problem?

19 maja 2026

Wprowadzenie

Email od AI to nic złego, o ile jakość przekazywanych danych pozostaje wysoka. W codziennej, operacyjnej krzątaninie znacznie więcej waży to, co i jak zostało napisane, niż to, kto pod tym się podpisał.

Większość rutynowych zadań ma charakter algorytmiczny

Wiele (strzelam, że większość) zadań wykonywanych w pracy (i nie tylko), zwłaszcza tych rutynowych i operacyjnych, ma w gruncie rzeczy charakter algorytmiczny. Co mam na myśli?

Pracownik otrzymuje wiadomość (np. przychodzi mailem oferta, prośba o przygotowanie raportu, prośba o kontakt z kimś w określonej sprawie) i decyduje, co i jak z tą wiadomością zrobić. Jeśli zadanie wynikające z treści wiadomości należy do obowiązków pracownika i nie ma przeszkód, by to zadanie wykonać, to pracownik przystępuje do wykonania. Przy podejmowaniu takich decyzji rzadko jest miejsce na „lubię, nie lubię, chcę, nie chcę”. Działamy zerojedynkowo, mam wszystko, co potrzeba do wykonania, i nie ma innych priorytetów, działamy. Właśnie takie postępowanie mam na myśli, pisząc o algorytmicznym wykonywaniu zadań.

Im zadanie bardziej skomplikowane, w szczególności gdy polega na relacjach międzyludzkich, tym bardziej skomplikowany algorytm jego wykonywania. Jednakże w codziennej, operacyjnej krzątaninie znaczna część zadań sprowadza się do prostego przetwarzania danych wejściowych według ustalonych, najczęściej nieskomplikowanych reguł.

Jakość danych jest kluczowa

Bez względu na to, czy zadanie wykonuje człowiek, czy algorytm (np. AI), dane wykorzystywane w tym zadaniu muszą być dobrej jakości. Im słabsze dane wejściowe, tym większe ryzyko gorszego rezultatu. Dbanie o jakość danych jest zatem kluczowe dla całego procesu. O jakość danych musi dbać każdy, kto je generuje:

Pracownik A → dane → AI → dane → Pracownik C

W wielu nieskomplikowanych zadaniach, które wypełniają naszą codzienność, nie ma znaczenia, czy wiadomość z zadaniem została wysłana przez człowieka, czy przez algorytm. Liczy się przede wszystkim jakość tej wiadomości, a nie jej twórca.

Owszem, fakt, że wiadomość przesyła Ania, a nie ChatGPT, ma wciąż znaczenie, większości z nas przyjemniej pracuje się z innymi ludźmi niż z maszynami. Bywają też sytuacje, w których autorstwo ma istotne znaczenie: odpowiedzialność prawna, zaufanie, kontekst negocjacyjny, hierarchia w strukturach organizacji.

Bez względu na powyższe, jakość danych przekazywanych między poszczególnymi etapami procesów pozostaje kluczowa.

Liczy się wynik, nie wykonawca

Do czego zmierzam? Otóż do tego, że przekazywanie zadań sztucznym inteligencjom staje się coraz powszechniejsze i nie ma w tym nic złego, o ile mamy pewność, że wynik zadania jest co najmniej tak dobry, jak gdybyśmy sami je wykonali. Powiem więcej, jeśli statystycznie AI pomyli się rzadziej niż my, to wręcz powinniśmy oddać to zadanie w jej ręce. Pamiętajmy, że w wielu przypadkach dla procesu nie ma znaczenia, przez kogo jest wykonywany, znaczenie ma natomiast to, jak efektywnie jest wykonywany.

Przyzwyczajajmy się do zadań wykonywanych przez AI.

Asystenci AI staną się standardem

W przyszłości i tak większość z nas będzie mieć własnego asystenta AI, a ten będzie mógł tworzyć i używać dowolnej liczby własnych subasystentów. Asystenci będą wykonywać za nas większość spraw, oszczędzając nam czas i energię.

Skąd moja pewność, że tak właśnie będzie?

No cóż, coraz więcej ludzi pracuje już otoczonych przez asystentów i agentów. Należę do tych osób. W Element zarządzam całym zespołem sztucznych inteligencji, które są oddelegowywane do różnych zadań. Nie są jeszcze wybitne, nie są niezawodne, ale już wykonują dla mnie pracę, strzelam, równą kilku etatom.

Nie oznacza to jednak, że każdy już teraz powinien zrewolucjonizować swój sposób pracy, nie każdy też ma taką możliwość (np. brak możliwości korzystania z AI w pracy). Lubię eksperymentować, budować i jestem entuzjastą technologii, więc pewnie należę do mniejszej grupy, która przeciera szlak. Widzę jednak bardzo wyraźnie, w którą stronę ten szlak zmierza: AI stanie się towarzyszem większości z nas, wykonującym za nas większość codziennej pracy. Najpierw pracy umysłowej, a w dłuższej perspektywie również fizycznej.

AI nie zastąpi emocji ani pasji

Z ostrożności wspomnę, że nie jestem orędownikiem tego, aby AI zastępowało nas we wszelkiej aktywności. Co innego wykonywanie naszych obowiązków, a zupełnie co innego nasze emocje, pasje, pragnienia. O te ostatnie powinniśmy dbać i sięgać po nie własnymi siłami. Wytężajmy siły fizyczne i umysłowe, bez tego będziemy coraz słabsi.

P.S. Jeśli powyższy temat jest dla Ciebie interesujący, to napisałem jakiś czas temu dłuższy artykuł odpowiadający na podobne pytanie: „Czy używanie treści ChatGPT do własnych wypowiedzi jest w porządku?“. Krótka odpowiedź, niekiedy jest.

Więcej o ATS przeczytasz tutaj.

Najczęściej czytane:

  1. Darmowe ogłoszenia o pracę i największa lista źródeł kandydatów – największa w Polsce lista bezpłatnych i płatnych źródeł kandydatów
  2. Praca w HR – najnowsze oferty pracy i aktualne średnie wynagrodzenia w branży HR
  3. Akademia Rekrutacji – zbiór wiedzy na temat rekrutacji oraz raporty z rynku pracy.
  4. Gowork – jak reagować na negatywne opinie o pracodawcach – Kompleksowy poradnik dla pracodawców.
  5. Jak napisać CV i profil LinkedIn – kompleksowy poradnik tworzenia CV i profilów LinkedIn
  6. RODO w rekrutacji – sourcing, direct search, ogłoszenia. Wszystko co musisz wiedzieć – kompleksowy poradnik RODO w rekrutacji z naciskiem na działania typu direct search / sourcing.
  7. Wszystko o systemach ATS – poradnik wyboru systemu rekrutacyjnego
  8. Umowy przedwstępne i listy intencyjne w procesach rekrutacyjnych – wszystko, co musisz wiedzieć o prawnych zabezpieczeniach zobowiązania do zatrudnienia.
Picture of Maciej Michalewski

Maciej Michalewski

Founder & CEO @ Element

Nasze artykuły przeczytasz także na Medium, LinkedIn, Substack, Reddit

Ostatnie wpisy: